Wieczorny mail
- stefanbielau
- 16 sie 2023
- 1 minut(y) czytania
Zdarza ci się wysyłać maile do zespołu późnym wieczorem? Akurat masz chwilę i chcesz coś wypuścić ze swojej skrzynki w świat. Coś skomentować, zadać jakieś pytanie. I okazuje się, że pomimo późnej pory dostajesz odpowiedź!

Mnie się to do jakiegoś czasu zdarzało dość często. Zawsze myślałam, że to moja sprawa, o której wysyłam maile, ale oczywiście nie oczekiwałam natychmiastowej reakcji innych osób. Nawet o tym wszystkich głośno zapewniałam. Ale to nic nie dało. Jako liderzy dajemy przykład tym co robimy, a nie tym co mówimy. Dlatego później przestałam to robić, tak samo jak na przykład przestałam wysyłać maile podczas urlopu. Zabraniałam wręcz ludziom być on-line podczas dni wolnych i po urlopie „wzywałam ich na dywanik”, jeżeli łamali tę zasadę.
Do napisania tych kilku słów skłonił mnie mail od znajomej, która pracuje w AstraZeneca. I nie chodzi tu o godzinę, o której został on do mnie przesłany, ale o treść swoistego rodzaju „disclaimera” na jego końcu. A brzmiał on następująco:
I work at times that work with my personal work-life balance. If you receive this email outside of your standard working hours, I don’t expect that you will read, respond to, or act on this email until your preferred working time.
Uważam, że to jest naprawdę fajny pomysł. Ta krótka informacja uwzględnia i szanuje preferencje obu stron, wzmacnia przekaz, który ja wcześniej promowałam tylko podczas indywidualnych rozmów czy spotkań, pokazuje też kulturę organizacyjną, która promuje work-life balance w firmie. Być może więcej jest taki przykładów, ja na razie zetknęłam się z tym pierwszy raz i od razu dzielę się tym pomysłem z Wami.




Komentarze