top of page
Szukaj

Ciotka "Dobra Rada"? - no nie!

  • stefanbielau
  • 16 sie 2023
  • 1 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 17 sie 2023

Też należycie do tych, co lubią dawać rady?



Fakt mojej przynależności do tej grupy osób uświadomił mi kiedyś mój pracownik Paweł. Zaczął opowiadać mi o jakieś trudnej relacji w pracy, a ja od razu wyskoczyłam z kilkoma poradami, co i jak mógłby zrobić, aby tę relację poprawić. Nie pamiętam dokładnie co to była za sprawa, ale za to dokładnie pamiętam jego reakcję. Powiedział mi wtedy dość zawiedziony: „ale ja nie przyszedłem do ciebie po poradę, nie chcę żebyś rozwiązywała moje problemy”. Ta reakcja od razu wyostrzyła moją wrażliwość na tego typu sytuacje. Tym bardziej, że sama doświadczam tego w domu, kiedy mój ulubiony konsultant udziela mi (darmowych na szczęście) „konsultacji” i kompletnie mu nie przeszkadza, że zupełnie o nie nie prosiłam.


Oczywiście dużo bardziej rozwojową formą tego typu rozmowy jest coaching i zadanie pracownikowi kilku pytań, które zwiększą jego kreatywność i otworzą mu drzwi do innych, mniej zeksplorowanych do tej pory rozwiązań.


Ale skoro już koniecznie chcemy jakiejś rady udzielić ( w końcu fajnie jest się dzielić swoim doświadczeniem czy wiedzą), wystarczy to zrobić w bardziej empatyczny sposób. W przeciwnym razie udzielanie rad może wywołać w drugiej osobie:

🚩poczucie niskiej wartości/braku wiary w siebie,

🚩wrażenie wywyższania się rozmówcy,

🚩poczucie bycia traktowanym protekcjonalnie


Udzielając komuś rad mamy z reguły dobre intencje, ale sposób w jaki to robimy może kompletnie pogrzebać ich efekt. Artykuł psycholożki Grin Lord, którym się poniżej z Wami dzielę, króciutko opisuje trzy proste kroki, o których powinniśmy pamiętać, udzielając rad innej osobie. Miłej lektury (dla zainteresowanych udzielaniem rad oczywiście!)


 
 
 

Komentarze


bottom of page